Rixos Radamis w Sharm El Sheikh to resort, który najlepiej oceniać nie jak zwykły hotel, ale jak małe wakacyjne miasteczko. W tym tekście pokazuję, komu taki nocleg naprawdę służy, jak wygląda lokalizacja w Nabq Bay, który typ pokoju ma sens przy różnych budżetach i na co uważać przed rezerwacją. Dorzucam też praktyczne liczby, żeby łatwiej było ocenić, czy to dobry wybór na wyjazd nad Morze Czerwone.
Najważniejsze informacje o tym resorcie w jednej liście
- To duży, all inclusive resort z rozbudowaną ofertą dla rodzin, par i osób, które chcą większość czasu spędzać na miejscu.
- Kompleks jest naprawdę spory: ma 1 642 pokoje i 26 willi, więc nie jest to kameralny hotel.
- Położenie w Nabq Bay jest wygodne logistycznie: do lotniska jest około 6 km, a do prywatnej plaży prowadzi shuttle buggy.
- Najlepiej wypadają tu większe pokoje rodzinne i wyższe kategorie, zwłaszcza jeśli planujesz dłuższy pobyt.
- Na miejscu liczą się baseny, aquapark, kids club, spa i bardzo szeroka gastronomia, a nie tylko sam pokój.
- Przykładowe stawki dla 2 osób zaczynały się ostatnio od około 329-585 USD za noc, zależnie od terminu i opłat.
Dla kogo ten resort ma sens, a kiedy lepiej szukać czegoś mniejszego
Patrząc na układ tego obiektu, widzę przede wszystkim hotel dla osób, które chcą mieć wszystko pod ręką: jedzenie, baseny, plażę, animacje i strefy dla dzieci. To bardzo dobry kierunek dla rodzin oraz dla gości, którzy lubią wakacje w formule „zostaję w resorcie i nie muszę nigdzie gonić”.
Nie każdemu jednak taki model odpowiada. Jeśli zależy ci na ciszy, szybkim dojściu do centrum i bardziej kameralnym klimacie, rozbudowany kompleks może męczyć. Duża liczba pokoi oznacza większy ruch, dłuższe dojścia i większą szansę, że w szczycie sezonu część usług będzie po prostu oblegana. To ważne, bo tutaj skala naprawdę robi różnicę.
W praktyce oceniłbym ten resort jako mocny wybór dla rodzin z dziećmi, grup wielopokoleniowych i osób, które chcą dostać „wakacje w pakiecie”, a nie tylko łóżko do spania. Z tego miejsca naturalnie przechodzę do tego, gdzie hotel leży i co to zmienia w codziennym pobycie.

Lokalizacja w Nabq Bay i co to zmienia w praktyce
Hotel jest położony w Nabq Bay, czyli w części Sharm El Sheikh, która dobrze sprawdza się przy wyjazdach resortowych. Do lotniska jest około 6 km, do ścisłego centrum miasta mniej więcej 6,6 km, do Naama Bay około 17 km, a do Old Market około 23 km. To oznacza, że logistycznie jest wygodnie, ale nie licz na spacer do najgłośniejszych punktów miasta.
Najważniejsza rzecz z perspektywy noclegu jest taka: plaża jest prywatna, ale nie zawsze znajduje się tuż pod pokojem. Dojazd odbywa się shuttle buggy, więc warto myśleć o tym hotelu jako o dużym kompleksie z własną infrastrukturą, a nie jako o obiekcie „przy samej wodzie” w klasycznym sensie. Dla wielu osób to nie wada, tylko część standardu w dużych resortach Red Sea.
Jeśli lubisz snorkeling, to okolica ma dodatkowy atut: rafy koralowe są jednym z powodów, dla których Sharm El Sheikh wciąż przyciąga turystów. W takim układzie ważniejsze od samej odległości do morza staje się to, czy hotel dobrze organizuje transport, plażę i dostęp do sprzętu lub wycieczek. Tu właśnie lokalizacja zaczyna pracować na korzyść całego pobytu.
Który pokój wybrać, żeby nie przepłacić i nie żałować
Ten resort ma kilka wyraźnie różnych stref i warto to rozumieć przed rezerwacją. W praktyce wybór pokoju wpływa nie tylko na metraż, ale też na styl wnętrza, wygodę przy dzieciach i to, jak daleko będziesz mieć do plaży albo części wspólnych. Ja patrzyłbym na to bardziej jak na wybór „stylu pobytu” niż samego numeru pokoju.
| Wariant | Metraż | Dla kogo | Co daje w praktyce |
|---|---|---|---|
| Superior Room Tirana | 35-40 m² | Para, krótki pobyt, niższy budżet | Najprostsza opcja, dobra jeśli pokój ma być bazą, a nie główną atrakcją |
| Family Room Tirana | 51 m² | Rodzina z dziećmi | Lepsza prywatność dzięki oddzieleniu stref, sensowna przy dłuższym pobycie |
| Superior Room Blue Planet | 40-43 m² | Para lub rodzina, która chce spokojniejszego wystroju | Nowocześniejszy klimat i wygodna baza bez przesadnego przepłacania |
| Family Room Blue Planet | 50-53 m² | Rodzina, która chce więcej przestrzeni | Jeden z najlepszych kompromisów między ceną a komfortem |
| Beach Side | 41-185 m² | Gość stawiający na bliskość plaży i wyższy standard | Najmocniejsza opcja, jeśli liczysz na bardziej premium pobyt i krótsze dojście do morza |
Jeśli jechałbym tam z dziećmi, celowałbym najpierw w Family Room Blue Planet albo Family Room Tirana, bo tam różnica w codziennym komforcie jest realna. Jeśli wyjazd ma mieć bardziej „wakacyjny” niż „hotelowy” charakter, warto sprawdzić też Beach Side, a przy większym budżecie nawet wille z prywatnym basenem i widokiem na ocean. Takie dopłaty nie zawsze są konieczne, ale przy dłuższym pobycie potrafią mocno poprawić jakość wypoczynku.
Jedzenie, baseny i atrakcje, z których faktycznie się korzysta
To jest hotel, w którym infrastruktura robi ogromną część roboty. Na miejscu są baseny, aquapark, prywatna plaża, kids club, spa, fitness, tennis i padel, więc naprawdę trudno się nudzić bez wychodzenia poza teren resortu. Właśnie dlatego ten adres szczególnie dobrze działa w formule all inclusive.
Oferta gastronomiczna jest rozbudowana i w praktyce wykracza poza „hotelowy bufet”. Resort komunikuje kilkanaście restauracji i barów, a wśród nich znajdziesz zarówno bufety, jak i restauracje à la carte z kuchnią włoską, azjatycką, turecką, śródziemnomorską, seafood czy barbecue. Dla gościa oznacza to jedno: jedzenie nie jest tu dodatkiem, tylko jednym z filarów całego pobytu.
Najbardziej rodzinny element to Rixy Kids Town i strefy dla dzieci, łącznie z osobnym menu i animacjami. Jeśli jedziesz z dzieckiem, to ważniejsze niż marmurowa łazienka w pokoju. Z kolei dla dorosłych działa spa Anjana, wieczorne show, DJ sety i rozbudowane strefy relaksu. Ten resort wyraźnie stawia na wakacje „na pełnym obrocie”, a nie na spokojne leniwe leżenie w jednym miejscu.
Warto też zwrócić uwagę na rytm dnia. Przy tak dużym kompleksie łatwo wpaść w pułapkę „zjedliśmy śniadanie i reszta dnia sama się rozmyła”. Lepiej z góry zaplanować plażę, basen, kolację i ewentualne show, bo wtedy z takiego miejsca wyciąga się zdecydowanie więcej niż tylko nocleg.
Ile kosztuje taki nocleg i jak rezerwować rozsądnie
Ceny w tym hotelu potrafią mocno skakać, bo wpływa na nie sezon, dostępność konkretnych kategorii pokoi, długość pobytu i to, czy rezerwujesz sam nocleg, czy pakiet z przelotem. Ostatnie przykładowe stawki dla 2 osób i 1 nocy zaczynały się w wyszukiwarkach rezerwacyjnych od około 329 USD bez pełnych opłat do około 585 USD z podatkami i fees. To tylko punkt odniesienia, ale dobrze pokazuje, że nie jest to budżetowy adres.
Przy rezerwacji sprawdziłbym cztery rzeczy:
- czy cena obejmuje pełne all inclusive, czy tylko wybrane elementy;
- czy transfer z lotniska jest w cenie, bo przy tym obiekcie bywa dodatkowo płatny;
- czy pokoje rodzinne i Beach Side nie są już zbyt mocno przebrane w twoich terminach;
- czy wybrane restauracje à la carte wymagają wcześniejszej rezerwacji albo dopłaty.
Do tego dochodzą standardowe godziny organizacyjne: check-in jest zwykle od 14:00, a check-out do 12:00. Jeśli przylatujesz wcześnie rano, dobrze jest założyć, że pierwsze godziny spędzisz w lobby lub przy basenie, a nie od razu w pokoju. Przy tak dużym obiekcie to normalne, ale warto to uwzględnić w planie dnia.
Jeśli wybierasz termin samodzielnie, najrozsądniej działa wcześniejsza rezerwacja pokoju rodzinnego lub suite. W takich resortach najlepsze kategorie szybko znikają, a dopłata za większy komfort bywa mniejsza niż późniejsza improwizacja na miejscu. To szczególnie ważne, gdy jedziesz w szczycie sezonu.
Co zyskujesz, a czego nie dostaniesz w tym hotelu
Największa przewaga tego resortu jest jasna: dostajesz bardzo dużo na miejscu. Plaża, baseny, jedzenie, atrakcje dla dzieci, spa i rozrywkowy program wieczorny składają się na pobyt, który nie wymaga codziennego planowania wyjść poza hotel. To wygodne i zwykle dobrze działa na rodzinne wyjazdy, zwłaszcza gdy celem jest wypoczynek, a nie intensywne zwiedzanie.
Minusem jest skala. Duży resort oznacza więcej ludzi, więcej ruchu i większą szansę, że część usług będzie działała w trybie „popularne, więc trzeba zaplanować wcześniej”. W recenzjach powtarza się też motyw nierównej obsługi, więc ja podchodziłbym do tego miejsca z oczekiwaniem dobrego standardu infrastruktury, ale bez przesadnego romantyzowania obsługi jak w butikowym hotelu. To uczciwsze i zwyczajnie bezpieczniejsze.
Gdybym miał zamknąć ocenę w jednym zdaniu, powiedziałbym tak: to dobry wybór dla osób, które chcą mieć wakacje praktycznie podane na tacy, z prywatną plażą, szeroką gastronomią i atrakcjami dla dzieci, ale niekoniecznie dla tych, którzy szukają ciszy, małej skali i szybkiego tempa obsługi. Jeśli taki model wypoczynku ci odpowiada, ten nocleg ma bardzo mocne argumenty.
